Beauty is in the Nature


Pudełko Listopadowe

Opis produktów, które znalazły się w Edycji Listopadowej naszego pudełka.



1800


Dezodorant Auna


Samą markę znacie już z naszej
pierwszej edycji (wrześniowej) gdzie odkryliście pięknie pachnące, pomarańczowe mydełko od skóry wrażliwej.

Mamy nadzieję, że z takim samym entuzjazmem przyjmiecie następny produkt od
Anny z Auny, a tym razem jest to naturalny dezodorant w kremie.

Zawiera on składniki odpowiedzialne za:
  • pochłanianie potu oraz łagodzenie stanów zapalnych (skrobia ryżowa i kukurydziana),
  • Zapach oraz blokadę namnażania się bakterii odpowiedzialnych za nieprzyjemny zapach (olejki eteryczne),
  • Pielęgnację delikatnej skóry pod pachami (oleje i masła roślinne)

  • Maska Clochee


    Maseczka do twarzy z zieloną glinką ghassoul zapewnia głębokie oczyszczenie oraz rozjaśnienie skóry. Posiada właściwości odtłuszczające, matujące oraz lekko złuszczające. W jej składzie znajdziecie dwa składniki aktywne:

    • Ekstrakt z szałwii ze względu na różnorodność związków biologicznie czynnych wykazuje wielokierunkowe działanie farmakologiczne. Przede wszystkim jest to silne działanie antyseptyczne, przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, przeciwgrzybiczne, ściągające i antyoksydacyjne. Wywiera także wpływ uszczelniający i wzmacniający na ściany naczyń kapilarnych. Docenią go także osoby ze skórą łojotokową, ponieważ wspomaga terapie trądzikowe. Wpływa na przywrócenie prawidłowej gospodarki sebum i zmniejszenie widoczności porów.
    • Ekstrakt z rozmarynu ze względu na działanie bakteriobójcze, odkażające i przeciwzapalne polecany jest do pielęgnacji skóry tłustej, trądzikowej i podrażnionej. Własności ujędrniające, przeciwzmarszczkowe, antyoksydacyjne, czynią go również odpowiednim do pielęgnacji cery dojrzałej. Działa także jako naturalny filtr przeciwsłoneczny. Glinka zielona bogata jest w sole mineralne m.in. krzem, magnez, wapń, potas i inne mikroelementy. Posiada silne własności odtłuszczające, matujące, oczyszczające i lekko złuszczające skórę. Działa przeciwzapalne, przyśpiesza gojenie skóry, remineralizuje ją i oczyszcza z toksyn. Produkty z zieloną glinką polecane są do pielęgnacji cery tłustej i trądzikowej.

    Breloczek Mysikrólik


    Oryginalny, niepowtarzalny breloczek, który znalazł się w Waszych pudełeczkach, jest produktem polskim, stworzonym przez niesamowicie uzdolnioną Beatę, w nurcie slow. Nie jest to produkt, który się szybko zniszczy, nie jest to produkt którego pochodzenie jest zastanawiające. Ciepło się robi na serduszku wiedząc, że tak piękne i dobre jakościowo produkty powstają właśnie w Polsce.

    Tealight sojowy Tint of Mint


    Tealighty od Tint of Mint są w 100% naturalne, wegańskie, nietoksyczne i przyjazne środowisku:
    - bez dodatku pochodnych ropy naftowej, ftalanów, barwników i konserwantów. 
    Zaletą wosku sojowego jest bez wątpienia jego czyste spalanie. Nie zanieczyszcza on powietrza, w przeciwieństwie do parafiny, która wydziela toksyczne substancje takie jak benzen czy toluen.

    Są to tealight bezzapachowe wiec z powodzeniem moją ogrzewać Wasz kominek na olejki eteryczne czy porostu akompaniament dla innych zapachowych świec.

    Glowdust - magiczna mieszanka superfoods dla wegan i wegetarian


    Glowdust to starannie skomponowana mieszanka 10 składników organicznego pochodzenia, zawierająca najsilniej oczyszczające organizm rośliny w tym algi, adaptogeny i przyprawy, dzięki której skóra nabierze młodzieńczego blasku. Spirulina - jeden ze składników mieszanki jest bogata w siarkę. To właśnie siarka odpowiada za trudny do polubienia na początku smak alg. Ale warto się przekonać. Siarka przyczynia się m.in. do poprawy elastyczności, kondycji skóry, a także nadaje zdrowy blask naszym włosom.

    „Glowdust stworzyliśmy dla wegan, wegetarian, osób aktywnych fizycznie oraz wszystkich, którzy dbają o swoje zdrowie i dobre samopoczucie. To mieszanka w 100% organicznych składników roślinnych bez sztucznych dodatków, które często można spotkać w różnego typu detoksykujących produktach. Trzon Glowdust stanowi popularna oczyszczająca trójka - Spirulina, Chlorella oraz Młody Jęczmień.”

    Detoksykująca moc bogatych w chlorofil i antyoksydanty: spiruliny, chlorelli, młodego jęczmienia i jarmużu wspomagana przez przeciwzapalny imbir i kurkumę, z dodatkiem skarbów ajurwedy: neem i ashwaganda oraz najsłynniejszy superfood z Andów — maca. To mieszanka bogatych w przeciwutleniacze roślin.
    Zawartość jednego opakowania pozwala na przeprowadzenie 21-dniowej kuracji — podobno właśnie tyle czasu potrzebujemy, aby zmienić nawyki.

    Magda z Glowdust proponuje dodać jedną łyżeczkę mieszanki Glowdust do smoothie, soku lub wody, dokładnie wymieszaj i ciesz się porcją zdrowia. Aby załagodzić charakterystyczny smak alg, do swojego napoju dodaj sok z połowy cytryny.

    My bardzo lubimy ją mieszać ze świeżym sokiem marchewkowym :)

    Pudełko Październikowe

    Opis produktów, które znalazły się w edycji październikowej naszego pudełka



    Zdjecie 1800

    Szampon w kostce od 4Szpaki

    Szampon w kostce to świetna forma codziennego kosmetyku z kilku powodów. Jest to produkt, który może być zapakowany całkowicie bez użycia plastiku, w wygodnym kartoniku. Zajmuje on mniej miejsca od tradycyjnych szamponów w płynie, przez co zmniejsza się nam wizualny bałagan w łazience. Dodatkowo firmie
    4szpaki udało się opracować specjalną formułę, aby nietypowa forma produktu nie wpływała negatywnie na jego działanie. Szampon w kostce stał się produktem, który doskonale myje włosy i skórę głowy, mogą go używać posiadacze każdego typu włosów. Dodatkowo, dobrze pieni się w rękach i pozostawia na włosach przyjemny zapach. 75g kostka powinna starczyć na 1,5 miesiąca stosowania.
    Pamiętajmy, że mydła każdego rodzaju powinny być przechowywane w mydelniczkach, które nie powodują rozmiękania mydła.
    4szpaki proponują specjalnie do tego przeznaczone gliniane mydelniczki z podlaskiej Pracowni Baobab.

    Peeling do ciała od Clochee

    Odżywczy peeling marki
    Clochee zawiera naturalne składniki aktywne w postaci masła shea, oleju kokosowego oraz oleju z żurawiny. Pozwala on na doskonałe złuszczenie naskórka. Dodatkowo pozostawia skórę gładką, nawilżoną i oczyszczoną. Co więcej nadaje się do każdego typu skóry. Bardzo lubimy takie SPA w domu :)

    Woreczek lesswaste od Cotton Flower

    Jesteśmy wielkimi zwolennikami takich rozwiązań jak woreczki od
    Cotton Flower! Używamy ich na każdych zakupach. Pozwalają nam uporządkować kupowane owoce oraz warzywa bez użycia plastikowych woreczków marketowych. Są one wytrzymałe i praktyczne. Co więcej ich wygląd sprawia, że codzienne zakupy stają się jeszcze przyjemniejsze. W edycji październikowej zaproponowaliśmy Wam najbardziej popularny rozmiar woreczków ale Inne rozmiary dostępne są w sklepie Cotton Flower.

    Serum olejowe Daily Care Sacha Inchi od Creamy

    Jest to serum olejowe od
    Creamy, do codziennej pielęgnacji każdego typu skóry. Jednak jest to całkiem niezwykłe serum, bowiem jest to mieszanka samych dobroci dla naszej cery. W składzie znajdziemy 100% składników aktywnych, takich jak olej konopny, który pomaga w regulacji wydzielania sebum, olej z pestek malin, który zapewnia skórze naturalną barierę przed promieniowaniem słonecznym i środowiskiem zewnętrznym oraz olej sancha inchi o działaniu regeneracyjnym. Dodatkowo znajdziemy tam również absolut jaśminowy, który nadaje serum czarujący zapach.

    Serum polecamy stosować raz dziennie, najlepiej na noc, gdyż w składzie znajduje się
    witamina C która nadaje cerze blasku. Jeśli zdecydujemy się stosować serum na noc, niezbędna będzie dodatkowa ochrona przeciwsłoneczna podczas dnia.

    Ekologiczny hydrolat kokosowy od ajeden

    Hydrolat kokosowy od
    ajeden nawilża, poprawia wilgotność skóry, ale także łagodzi wiele problemów skórnych jak łuszczyca, łupież czy egzema. Co ciekawe wspomaga również leczenie opryszczki. Jest on odpowiedni do każdego typu skóry, od cery problematycznej po normalną.
    Świetnie zadziała na nasze włosy i skórę głowy, oprócz nawilżenia doda im blasku.
    Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej o magii hydrolatów,
    zapraszamy na nasz wcześniejszy post.

    Weganizm jest fajny

    Jak weganie ratują świat: prelekcja Karoliny Sobańskiej
    Tytuł „Jak weganie ratują świat” jest bardzo odważny i kontrowersyjny, no bo jak można samą dietą ratować świat? Jak plasterek wędliny na śniadanie może mieć większe znaczenie niż coś takiego jak np. segregowania śmieci? No właśnie, w swojej prelekcji, swojego rodzaju, wykładzie Karolina wyjaśnia, jak ogromny wpływ na środowisko ma sama dieta.
    Była to wypowiedź bardzo interesująca, dlatego postanowiła przedstawić Wam jej, swojego rodzaju, podsumowanie:

    Karolina Sobańska podkreśla trzy powody przez które większość osób decyduje się na dietę roślinną.

    Weganizm jest fajny

    Ze względu na zdrowie

    Zostało udowodnione i opisane przez Światową Organizacje Zdrowia, że zbilansowana dieta roślinna jest możliwa na każdym etapie rozwoju, nawet u noworodka. Taka dieta zmniejsza ryzyko wielu chorób cywilizacyjnych którymi większość z nas jest obciążona.

    Ze względu na etyczne zachowanie

    Poprzez „przemysł zwierzęcy”, jak nazwała ogólnie Karolina produkcje mięsa ale też i nabiałów czy jaj ginie i jest wykorzystywanych co roku 60 miliardów zwierząt lądowych i koło tryliona zwierząt wodnych.

    Ze względu na ekologię

    Według statystyk ONZ przemysł zwierzęcy jest odpowiedzialny za 18% produkowanych przez człowieka gazów cieplarnianych wydzielanych do atmosfery.


    Co ciekawe rocznie: 1 krowa = 12 500 km przejechanych samochodem



    Następnym problemem z jakim się spotykamy to woda pitna. Jak wiemy jej zasoby na ziemi są mocno ograniczone już nie mówiąc o tym jak wielu ludzi na świecie ma problem z dostępem do wody pitnej.
    Przemysł zwierzęcy zużywa zastraszające ilości wody zdatnej do picia, dla porównania

    Do produkcji 1 kg owoców lub warzyw potrzebujemy 500 litrów wody, natomiast do produkcji 1 kg wołowiny aż 15 000 litrów. To aż 30 razy więcej!

    Karolina przedstawiła to bardzo ładnie przekładając jednego burgera na ilość prysznicy czy spuszczania wody. A więc zjedzenie JEDNEGO burgera = TRZY miesiące brania prysznica = SZEŚĆ miesięcy spuszczania wody.

    Nie uważacie, że są to zastraszające liczby?

    Polska jest w czołówce Państw, które spożywają mięsa najwięcej. Nie jest to korzystne ani dla naszego zdrowia ani dla naszej ziemi.

    Rezygnując całkowicie z produktów odzwierzęcych na chociaż jeden dzień oszczędzamy
    4000l wody
    4m2 lasu
    20kg zbóż
    9kg CO2


    Powiedzcie szczerze… czy aby nie warto?




    Pudełko wrześniowe

    Opis produktów, które znalazły się w edycji wrześniowej naszego pudełka



    3 2

    Auna

    Mydło pomarańczowe od Auny jest w 100% wegańskie, przeznaczone przede wszystkim do skóry wrażliwej. Co najważniejsze, nie pozostawia skóry napiętej i jej nie wysusza. Dzięki zawartości masła shea oraz masła kakaowego, skóra pozostaje miękka i nawilżona. Dodatkowo zawdzięcza swój orzeźwiający zapach olejkom eterycznym z trawy cytrynowej i pomarańczy. Zapakowane jest bez użycia plastiku, w piękny kartonik.

    Babo

    Żel do mycia twarzy, który znalazł się w pudełeczku, jest z linii “your time keeper”, która wykazuje działanie nawilżające i przeciwzmarszczkowe.

    Główne składniki aktywne:
  • Alantoina - działanie łagodzące, stymulujące ponowne komórek naskórka,
  • Beta-glukan - pozyskiwany z drożdży, ma działanie wzmacniające odporność
  • Betaina - pozyskiwana z buraka cukrowego, wykazuje silne działanie nawilżające.
  • Pantenol - utrzymuje prawidłowe nawilżenie naskórka
  • Sok z liści aloesu - nawilża i koi skórę
  • Trehaloza - skuteczna ochrona przed odwodnieniem

  • Jest to delikatny żel o dość gęstej konsystencji, odpowiedni tak naprawdę do każdego typu skóry oraz do stosowania zarówno rano jak i wieczorem. Jest bezzapachowy oraz posiada korzystne dla skóry pH (4-5,5). Skóra po nim pozostaje nawilżona, zregenerowana i odprężona. Jest to produkt, który łączy uniwersalność ze skutecznością, dodatkowo zapakowany w szklane opakowanie… po prostu perełka na rynku kosmetycznym.


    Clochee

    Nowa formuła jednego z Bestsellerów marki Clochee -
    Kremu nawilżająco-ujędrniającego. W nowym składzie znalazł się m.in olej z awokado oraz olej ryżowy. Jest to produkt całkowicie wegański stworzony z certyfikowanych składników.

    Właściwości:
    • Ekstrakt z róży damasceńskiej wykazuje właściwości przeciwzapalne, antybakteryjne i kojące.
    • Olej z awokado widoczny w składzie już na 3 miejscu doskonale nawilża, wygładza skórę, działa przeciwzmarszczkowo oraz jako naturalny filtr UV.
    • Olej ryżowy, który w składzie INCI znajduje się tuż za olejkiem z awokado, zawiera dużo wit. E (czasami określanej jako źródło młodości). Usprawnia on mikrokrążenie skóry oraz rozjaśnia przebarwienia na skórze.
    Uwielbiam go za jego skład, który pozostawia cerę zregenerowaną i nawilżoną a dodatkowo pozostawia filtr ochronny przed czynnikami zewnętrznymi, delikatny przyjemny zapach, oraz konsystencję, która sprawia, że krem błyskawicznie się wchłania.

    Krem de la krem

    Drogeria a właściwie osoba, Magda, bardzo pomocna i ciepła a co najważniejsze znająca się na rzeczy. W jej sklepie znajdziemy tylko wartościowe, naturalne kosmetyki a dostaniemy je zapakowane w piękną, bardzo pomysłową paczuszkę, bez plastiku, za to z pyszną krówką w środku :)

    Ostatnio Magda zrobiła sól do kąpieli DIY! Po kąpieli w niej, byłam zachwycona efektem, moja skóra była nawilżona, odświeżona i pachnąca.

    W składzie znajdziemy bogactwo olejków i płatków kwiatowych które mają zbawienne działanie dla naszej skóry. Jej głównymi składnikami jest różowa sól himalajska, która pięknie uspokoi naszą podrażnioną skórę oraz zadziała anty cellulitowo oraz sól epsom, która dzięki bogactwie magnezu poprawi nawilżenie, koloryt skóry oraz wzmocni jej strukturę. No i ten zapach, intensywny, ale nie drażniący, niesie ze sobą zarówno słodkość jak i świeżość.

    Skład:
  • Różowa sól himalajska
  • Sól epsom
  • Płatki piwonii
  • Płatki róży
  • Pączki róży
  • Płatki chabra bławatka
  • Naturalny olejek eteryczny różany
  • Naturalny olej eteryczny jaśminowy

  • Dodatkowo, dla naszych subskrybentów mamy 10% zniżki do
    sklepu Krem de la krem! <3

    Your natural side

    W edycji wrześniowej proponujemy wam żółtą glinkę, która swój niepowtarzalny (i bardzo modny w tym sezonie) kolor zawdzięcza wysokiemu stężeniu żelaza i krzemionki. Najbardziej nadaje się do pielęgnacji skóry zanieczyszczonej i zmęczonej, czyli takiej, jaką prawie każda z nas, w dzisiejszych czasach, posiada. Sprawdzi się także u posiadaczek cery tłustej, mieszanej, ale także wrażliwej.

    Kochamy glinki przede wszystkim za ich wszechstronność, można je stosować jako:
    • maskę do twarzy lub ciała, wystarczy wymieszać kilka kropli oleju z glinką i dodać swój ulubiony hydrolat, po uzyskaniu konsystencji pasty, nałożyć na 15 minut po czym zmyć letnią wodą.
    • do kąpieli – do wanny należy wsypać 100g glinki i zalać ciepłą wodą
    • do mycia włosów – należy wymieszać 10g glinki z 20 ml wody kwiatowej, nanieść na włosy, pozostawić 15 minut i spłukać.

    Piękno zaczyna się od wewnątrz

    Często, zamiast traktować nasz organizm holistycznie, jak jedną całość, zajmujemy się jego poszczególnymi częściami, jakby istniały oddzielne, jako niepołączone jednostki. Jest to duży błąd, gdyż tak naprawdę od tego jak się czuje nasz cały organizm zależy jak czujemy się my.
    Duży wpływ na nasz wygląd i na nasze samopoczucie ma dieta. Mimo najlepszych genów nie utrzymamy nieskazitelnej cery żywiąc się samą wysoko przetworzoną żywnością. Nie zrozumcie mnie źle, to nie jest tak, że gdy zjemy marchewkę nasza cera natychmiast nabierze pięknego kolorytu, ale regularne zdrowe żywienie szybciej czy później napewno przyniesie pozytywne efekty.

    5 zasad jakimi powinniśmy się kierować, aby na co dzień utrzymać zdrową dietę


    post 14

  • Błonnik jest fajny!

  • Ah ten błonnik… ile to było już spekulacji na jego temat. Jednak ja uważam, że błonnik powinien być naszym przyjacielem,. Odżywia nam nasze dobre jelitowe bakteryjki, obniża indeks glikemiczny, powoduje uczucie sytości (przez co sprzyja utracie masy ciała), reguluje pracę jelit. Znajdziecie go głównie w ziarnach - ważne, żeby sięgać po te nieoczyszczone - oraz warzywach i owocach.

  • Wysoko przetworzone śmietki

  • Nie bez powodu nazywam je śmietkami - nasz organizm tak właśnie je traktuje. Mało wartości odżywczych, mało błonnika, dużo tłuszczy trans czyli utwardzonych tłuszczy roślinnych. Sprawiają naszemu organizmowi same kłopoty. Dodatkowo sprzyjają otyłości trzewnej, zwiększeniu poziomu “złego” cholesterolu LDL a zmniejszeniu poziomu “dobrego” cholesterolu HDL. Bezpośrednio wpływają na wzrost ryzyka chorób układu krążenia, nowotworów i innych chorób, tak zwanych dieto zależnych. Dlatego warto zrezygnować z kupnych słodyczy, ciast, przekąsek, margaryn oraz pokarmów smażonych w głębokim tłuszczu.

  • Cukier nie kryje się tylko w cukiernicy

  • Jak każdy wie, cukier w większej ilości nam nie służy, jednak mało osób pamięta, że cukry naturalne też są cukrami. Owoce czy naturalne słodycze zawierają bardzo dużo cukru, dlatego warto pamiętać, że nawet te zdrowe, słodkie produkty trzeba spożywać z umiarem.

  • Nasz organizm potrzebuje wody

  • Nawadniajmy się! Do odpowiedniego funkcjonowania, nasz organizm potrzebuje codziennie dużych ilości płynów. Najlepiej by jednak było, gdybyśmy je dostarczali pijąc głównie wodę. Pijąc 2l soku dziennie dostarczamy sobie AŻ 228g cukru w porównaniu do 2l Coca-Coli, z którą dostarczamy sobie 212g cukru. Obie liczby są zastraszające…czy naprawdę sok to samo zdrowie?

  • Ograniczmy mięso

  • Polacy jako naród spożywają wręcz zastraszające ilości mięsa. Często jadamy mięso w różnej postaci na śniadanie, obiad i kolacje, dodatkowo poprawiamy wszystko nabiałem i na tym kończy się różnorodność naszej diety. Ograniczając spożycie mięsa automatyczne zmniejszamy nasze spożycie tłuszczy nasyconych, które nie za dobrze działają na naszą cerę, oraz włączamy do swojej diety bardziej różnorodne produkty mające nam je zastąpić. Dodatkowo wtedy w diecie pozostaje też miejsce na innego rodzaju tłuszcze, np. te bogate w omega-3.

    Pudełka 5/30 już dostępne!

    Witajcie!
    Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo cieszymy się, że jesteście z nami! Pracowaliśmy wiele miesięcy, aby zrealizować nasze marzenie i stworzyć nową usługę na Polskim rynku. Udało nam się połączyć radość z odkrywania nowych, fascynujących produktów dla naszego ciała i życia codziennego, bez kompromisów względem naszej planety.
    Nawiązaliśmy współpracę z wieloma kreatywnymi producentami, których produkty uznaliśmy za wartę uwagi oraz przejawiające potencjał zmiany naszego świata na lepszy. Każda drobna zmiana przeprowadzona na masową skale potrafi nabrać na znaczeniu, dlatego każdy z Was ma wielki wpływ na nasz świat.

    Startujemy z co miesięcznym pudełkiem „5/30”, w którym pojawią się przede wszystkim:
  • Kosmetyki Naturalne - w przeciwieństwie do konwencjonalnych, ich produkcja jest mniej skomplikowana, a składniki pochodzenia naturalnego, co przekłada się na znacznie mniejszą emisje CO2 oraz przeciwdziała powstawaniu toksycznych chemikaliów.
  • Zamienniki codziennych przedmiotów, jak słomki i szczoteczki
  • Zdrowsze dodatki do domu, jak świeczki i odświeżacze powietrza
  • Zniżki od partnerów, którzy wspierają nasz projekt i oferują kupony dla naszych subskrybentów

  • Opisy produktów, które będą w danej edycji znajdziecie na naszym blogu po to, aby zmniejszyć ilość drukowanych materiałów w każdej paczce.

    2

    Pierwsze pudełko można zamówić w naszym sklepie od dzisiaj (05.08.19), wysyłka rozpocznie się za miesiąc, we wrześniu 2019 roku. Jesteśmy w trakcie negocjacji umowy z dostawcą paczkomatów, dlatego w pierwszym miesiącu jedyną formą dostawy jest kurier.

    Jesteśmy parą młodych-dorosłych ludzi z wielkimi ambicjami. Mamy nadzieje, że dołączycie do nas i razem zostawimy Świat lepszym, niż go zastaliśmy.
    #5na30forEarth

    Pięc prostych kroków do nieskazitelnej cery

    Powiem szczerze, że do niedawna o pielęgnacji twarzy nie wiedziałam prawie nic. Jako nastolatka nie miałam żadnych problemów ze skórą. Często słyszałam komplementy odnośnie mojej cery jednak, ponieważ nigdy nie miałam problemu z trądzikiem myślałam, że chętnie przywitałabym te pare pryszczy żeby kupić sobie modne wtedy kosmetyki Under Twenty.

    No cóż, wykrakałam i w wieku dwudziestu lat zaczęły mi się pojawiać niewinne pojedyncze krostki, z czasem ich przybywało, głównie w strefie T, aż w końcu było ich na tyle dużo, że postanowiłam się tym problemem zainteresować. Jako osoba która głęboko wierzy, że większość naszych problemów zdrowotnych wynika z nieprawidłowej diety, zaczęłam kombinować najpierw “od wewnątrz”. Weryfikowałam wpływ produktów komadogennych na moją cerę i wyciągałam wnioski, z których koniec końców wynikło tyle, że jedyną rzeczą jaka negatywnie wpływa na mój stan cery jest alkohol, który bez wielkich oporów odstawiłam. Mimo to, moja cera dalej nie była w pełni zdrowa, wyglądała lepiej, jednak nie było efektu jaki chciałam osiągnąć.

    Mój codzienny makijaż jest bardzo oszczędny i nie ma nawet takiej mowy żeby całkowicie zakrył niedoskonałości. Zaczęłam więc szukać ratunku w kosmetykach, jednak o chemii nie mam zielonego pojęcia więc polegałam jedynie na wyczytanych w internecie opiniach o produkcie i poleceniach, kupując produkty, których efekty widziałam jedynie w portfelu. Z tego właśnie powodu zainteresowałam się kosmetykami naturalnymi, których składy są zazwyczaj na tyle proste, że łatwo je rozwikłać, a o właściwościach każdej z roślin dowiemy się przez internet.

    Post 10 c

    Odpowiednie produkty i świadoma pielęgnacja mojej cery zdziałały cuda, dlatego chciałabym się z Wami podzieli moją aktualną pielęgnacją.

    1. Poranne i wieczorne oczyszczanie
    Pierwszy i BARDZO ważny krok. Na początku, aby otworzyć pory, chlapię twarz ciepłą wodą aby ją odrobinę zmoczyć, po czym czysty ręcznik moczę także w ciepłej wodzie i delikatnie przykładam do miejsc w których moja cera wydziela najwięcej sebum. Po takiej saunie, myję twarz mydłem dobrej jakości używam Mydła Węglowego od firmy 4szpaki. Pięknie oczyszcza a przy tym nie przesusza twarzy.

    2. Tonizowanie

    O magii hydrolatów i dlaczego są nam potrzebne, pisałam w poprzednim
    poście. Nie ukrywam, że bardzo pomagają w utrzymaniu dobrego stanu skóry, dlatego bardzo zachęcam do nie lekceważenia tego kroku. Obecnie, moim ulubieńcem wśród hydrolatów jest hydrolat z oczaru wirginijskiego, którego nabyłam już drugi flakonik.

    3. Serum lub maseczka

    W zależności od czasu i chęci wieczorem używam serum dostosowanego do aktualnych potrzeb mojej skóry lub maseczki w płachcie. Bardzo polecam sera z wysoką zawartością witaminy C w składzie, pięknie rozświetlają cerę, a efekty widać już po krótkim okresie stosowania. Warto pamiętać, że u osób z cerą wrażliwą, przy wysokich stężeniach wit. C może wystąpić podrażniene, dlatego na początek warto dodać pare kropel do kremu.

    4. Olejek naturalny
    Zawsze, ale to zawsze, nie ważne czy jest poranek czy wieczór, nakładam kropelkę olejku do twarzy pod krem. Tworzy on barierę dla czynników zewnętrzych, niektóre z nich wytwarzają nawet naturalną barierę UV a dodatkowo pięknie pielęgnują cerę. Jednak trzeba zwrócić szczególną uwagę z jakiego źródła kupujemy dany olejek gdyż większość drogeryjnych mieszanek olejkowych może bardzo łatwo zapchać nam skórę.
    Jeśli nie próbowałyście jeszcze eksperymentować z olejkami na twarz, polecam olejek z jojoba. Jest to suchy olej którego nawet nie poczujecie na skórze, a już napewno nie stworzy żadnego tłustego filtru. Warto z olejkami eksperymentować i samemu sprawdzić, który najlepiej nam służy. Moim letnim ulubieńcem stał się
    Olej z Pestek Malin od Your Natural Side.

    5. Krem na dzień/noc
    Na dzień obowiązkowo z filtrem UV. Dermatolodzy zalecają aby stosować filtry UV nawet gdy nie ma słońca albo spędza się cały dzień w domu. Natomiast na noc warto aby był mocno regenerujący dla cery zmęczonej pogodą oraz smogiem. Ostatnio testuję nową formułę
    kremu nawilżająco-ujędrniającego od Clochee i jestem zachwycona. Krem mimo dużej zawartości drogocennych olejków jest leciutki i pięknie się wchłania pozostawiając twarz nawilżoną i zregenerowaną.

    Pizza na spodzie z kaszy jaglanej

    Zdrowe alternatywy popularnych teraz cheat meals przechodzą swój okres świetności. Czekoladowe trufle z awokado, spaghetti z cukinii czy pizza z kalafiora. Oboje bardzo lubimy testować takie przepisy. Zawsze może okazać się, że zasmakuje nam bardziej niż oryginał.
    Pizza idealnie sprawdza się na większe imprezy i na mniejsze spotkania z przyjaciółmi. Tradycyjna pizza jest super, szczególnie jeśli ciasto wykonamy samodzielnie, jednak fajną alternatywą jest właśnie pizza z kaszy jaglanej. Nie rozpada się w rękach jak pizza na spodzie z kalafiora i jest naprawdę dobra.

    Post 9 Pizza Jaglana z bloga 5na30

    Przepis:
    Oryginalny przepis na spód do pizzy jest zaciągnięty z bloga Grochem o garnek

    Skład:
  • 1 szklanka kaszy jaglanej (nie ugotowanej)
  • 1 szklanka mąki (ja użyłam ryżowej, ale każda będzie się nadawać)
  • 1 szklanka wody
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka soli
  • ½ łyżeczki suszonego oregano
  • 3 łyżki oliwy z oliwek

  • Dodatki według uznania, jak wiadomo każdy lubi pizzę z czym innym, jednak polecam wybrać bardziej wyraziste w smaku, ponieważ inaczej pizza może wydać się troszkę mdła. My zdecydowaliśmy się na:

    Sos: passatę pomidorową z pesto bazyliowym
    Ser gorgonzola z dodatkiem mozzarelli
    Cebula
    Suszone pomidory
    Rukola


  • Kaszę jaglaną dokładnie wypłukać aby pozbyć się goryczki
  • Następnie uprażyć klika minut na suchej patelni po czym zalać dwiema szklankami wody i gotować przez ok. 20 min do czasu całkowitego wchłonięcia wody.
  • Kasze ostudzić, wsypać do miski z resztą składników i zblendować do uzyskania gładkiego ciasta.
  • Wyłożyć blachę papierem do pieczenia i uformować placek dłońmi.
  • Piekarnik nagrzać do 200 oC, wstawić blaszkę i zmniejszyć do 180oC.
  • Po 30 min. Wyjąć spód, obrócić na drugą stronę, wyłożyć dodatki i piec przez kolejne 10-15 min.
  • Magia hydrolatów

    Hydrolaty roślinne zalewają ostatnio rynek, skutecznie wciskają się na naszych szafek zastępując, od zawsze przez nas używane, toniki. Oba te produkty mają na celu wyrównanie pH skóry, pozbycie się zanieczyszczeń na niej pozostałych po pierwszym etapie pielęgnacji oraz przygotowanie jej do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych.

    Dlaczego wyrównanie pH skóry po myciu jest takie ważne?

    Jeśli skóra będzie miała zbyt
    niskie pH stanie się bardziej wrażliwa na bodźce, co spowoduje, że będzie próbować tworzyć warstwę ochronną, która ochroni przed czynnikami zewnętrznymi. Tą warstwą ochronną nie będzie nic innego niż zwyczajne sebum, a więc problem trądziku czy łojotok nasili się.

    Jeśli skóra będzie miała zbyt
    wysokie pH zacznie wytwarzać pot aby samoistnie zmniejszyć podwyższone pH. Jest to środowisko wręcz idealne do rozwoju baterii co także może skutkować niedoskonałościami.

    Co ważne cera z zaburzonym pH nie wchłania odpowiednio składników aktywnych, które jej dostarczamy.
    Dlatego zaoszczędźmy sobie problemów i po prostu przeznaczmy te pięć dodatkowych sekund w wieczornej pielęgnacji na nałożenie toniku lub hydrolatu.

    Post 7 copy

    Jako pasjonatka naturalnej pielęgnacji używam hydrolatów, które są produktem w 100% naturalnym. Ich prosty skład jest dla mnie łatwiejszy do rozszyfrowania - znajduje się tam tylko woda podestylacyjna z liści lub kwiatów.
    Na początku mojej przygody z pielęgnacją wybierałam hydrolaty z roślin, których zapach lubię. Stosowałam najbardziej popularną lawendę oraz różę, próbowałam kwiatu pomarańczy oraz jaśminu. Jednak dopiero później dowiedziałamsię, że hydrolaty mogą działać nie tylko jako kosmetyki wyrównujące pH, ale również kosmetyki pielęgnujące. Dlatego też, stworzyłam dla Was propozycje hydrolatów, które wydają mi się najlepiej dostosowane do poniżej wskazanych typów cery:

    Skóra tłusta
    Hydrolat z oczaru wirgilijskiego

    • Odżywia skórę i lekko ją rozjaśnia
    • Oczyszcza i zmniejsza rozszerzone pory
    • Reguluje wydzielanie sebum
    • Łagodzi stany zapalne
    • Posiada właściwości antyoksydacyjne i antyseptyczne
    • Redukuje zaczerwienienia i swędzenie skóry
    • Działa ściągająco

    Skóra wrażliwa
    Hydrolat z kwiatów lipy

    • Łagodzi i nawilża
    • Zmniejsza zaczerwienienia
    • Działa przeciwzapalnie
    • Łagodzi swędzenie i pieczenie skóry
    • Zmniejsza podrażnienia

    Skóra naczynkowa
    Hydrolat z neroli czyli z kwiatu pomarańczy

    • Nawilża
    • Uszczelnia naczynka krwionośne
    • Poprawia koloryt i elastyczność skóry
    • Łagodzi zaczerwienienia

    Skóra sucha
    Hydrolat z malin

    • Intensywnie nawilża i chroni skórę przed nadmierną utratą wody
    • Działa kojąco
    • Wyrównuje koloryt
    • Wspomaga regenerację skóry

    Skóra trądzikowa
    Hydrolat z kwiatu kocancki

    • Działa intensywnie przeciwzapalnie
    • Łagodzi podrażnienia
    • Wspomaga regenerację skóry, sprzyja redukcji blizn potrądzikowych
    • Działa antybakteryjnie, antyseptycznie i przeciwgrzybiczo
    • Redukuje zapalenia i stany alergiczne skóry

    Wegańskie lody w 5 minut

    Do Polski przyszła fala upałów, słupki na termometrach nie schodzą poniżej 30 stopni a między godziną 12 a 16 ulice miast pustoszeją niczym w południowo europejskich krajach. Wracając do domu próbujemy się schłodzić zimną wodą, a do jedzenia najchętniej byśmy wybrali lody, na śniadanie, obiad i kolację. Jednak trudno znaleźć w sklepie takie, które miał by chociażby akceptowalny skład a o lodach wegańskich można tylko pomarzyć. Dlatego przychodzę z pomocą, dla wszystkich, nie tylko wegan, którzy lubią zdrowsze, proste sposoby na coś pysznego.

    Lody

    Wegańskie lody bananowe:
    • 2-3 dojrzałe banany kroimy i mrozimy przez 1-2 godziny w lodówce
    • Blendujemy na gładką masę
    • Przekładamy do miseczek i dekorujemy świeżymi owocami

    Jak widzicie jest to bardzo, wprost dziecinnie prosty przepis. Jeśli ktoś nie przepada za lodami bananowymi można łatwo stworzyć inne smaki dodając wybrane składniki do blendera.
    Moje ulubione połączenia:
  • banany + masło orzechowe + wiórki kokosowe
  • banany + kakao + maliny
  • banany + mleczko kokosowe + wiórki kokosowe

  • Smacznego!

    Nasza strona używa ciasteczek (pliki cookies). Pozostając na stronie, wyrażasz na to zgodę. Przeczytaj więcej tutaj